Polacy pokochali PPV?

golota_saleta_hala650Czas posypać głowę popiołem.

Gala Polsat Boxing Night, której walką wieczoru było starcie Andrzeja Gołoty z Przemysławem Saletą, okazała się sukcesem sportowym, a także organizacyjnym. Dostęp do transmisji w usłudze PPV wykupiło ponad 120 tysięcy widzów.

Nie ukrywam, że wynik ten jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Osobiście prognozowałem całkowitą klapę i sprzedaż na poziomie 10 000. Najwidoczniej nie doceniłem potencjału głównych aktorów sobotniego widowiska, w szczególności emocji, jakie wciąż wśród polskich kibiców wywołuje Andrzej Gołota. Gala Polsatu okazała się ogromnym sukcesem finansowym, więc tylko kwestią czasu jest kolejna gala transmitowana w systemie PPV.

Najbliższą imprezą w PPV będzie czerwcowa gala KSW 23, na której po raz kolejny zobaczymy Mariusza Pudzianowskiego. W kontekście zaskakującego wyniku Polsatu trudno przewidzieć, jaki poziom sprzedaży osiągną właściciele Federacji. Wydaje się, że 100 000 to minimum, a 150 000 wcale nie musi być poziomem nieosiągalnym. Przewagą Konfrontacji Sztuk Walki jest większa dostępność relacji – KSW 20 można było zamawiać we wszystkich największych sieciach kablowych i platformach cyfrowych, podczas gdy Polsat Boxing Night transmitowana była jedynie w Cyfrowym Polsacie oraz Ipli. Potencjalna grupa odbiorców jest więc znacznie, znacznie większa.

Dużo zależy też od ceny. KSW 20 sprzedawana była za 30 zł, ale gala z udziałem Gołoty i Salety pokazała, że kwota 40 zł  nie przestraszyła kibiców. Jeśli są oni gotowi tyle zapłacić kto wie, czy włodarze KSW nie spróbują sięgnąć głębiej do kieszeni widzów? Kluczem do rozwiązania tego równania jest odpowiednie wyważenie wartości marketingowej głównych aktorów widowiska: czy Pudzianowski jest równie mocnym magnesem, co Gołota? Czy tak samo mocno rozpala wyobraźnię kibiców i budzi tak ogromne emocje? Wyniki oglądalności gal z udziałem Mariusza w otwartym paśmie pozwalają sądzić, że tak, choć uczciwie trzeba przyznać, że ex strongman nigdy nie będzie tak kochany przez Polaków, jak Andrzej Gołota.

A co przyszykuje dla nas Polsat? Od momentu opublikowania danych o 120 tysiącach PPV wiele osób zaczęło się zastanawiać, co dalej. Dość często pojawia się pomysł z „zaległą” walką Szpilka – Zimnoch, choć nie wydaje mi się, aby była to walka która ponownie przyciągnęłaby przed telewizory dziesiątki tysięcy widzów. I gdy zastanawiałem się, z kim na kolejnej gali Polsatu mógłby się zmierzyć Tomasz Adamek, z pomocą przyszedł Mateusz Borek:


Nie trudno sobie wyobrazić, że Szpilka niebawem odpowie na łamach prasy w swoim stylu. Zacznie się medialna przepychanka, która stanie się doskonałym gruntem pod kolejną wielką walkę transmitowaną oczywiście w systemie PPV.
Młody vs. stary.
Zły vs. dobry.

Zestawienie idealne.

RelatedPost