Prezentacja nowych piłkarzy Legii, czyli jak nie należy tego robić.

66792_614320451927129_500151140_nMamy za sobą konferencję prasową Legii Warszawa, przedstawiającą nowych zawodników pozyskanych w przerwie zimowej. Byłem do niej nastawiony bardzo pozytywnie – rewelacyjnym pomysłem była transmisja w oficjalnym kanale klubu na YouTube. Dzięki temu mogliśmy na żywo uczestniczyć w tym wydarzeniu i na własne oczy przekonać się o… porażającej niekompetencji i amatorszczyźnie w wykonaniu marketingowców warszawskiego klubu.

Zacznijmy od samej aranżacji miejsca konferencji: Skybox przy Łazienkowskiej to miejsce efektowne, rozciąga się z niego ładny widok na stadion. Ale czy taką konferencję organizuje się dla widoków? Czy cały „pomysł” marketingowców Legii opierał się na postawieniu zawodników przed fotoreporterami jak przed plutonem egzekucyjnym? Co chciano taką organizacją osiągnąć?

Zapis konferencji:

Czego zabrakło? Najprościej byłoby powiedzieć: wszystkiego. Oglądając to przedstawienie byłem szczerze zażenowany. Ale po kolei:

1. Brak ścianki ze sponsorami – w takim przypadku to absolutna konieczność. Już raz pisałem o tym, jak Legia traktuje swoich sponsorów, publikując zdjęcia nowych zawodników zasłaniających logotyp głównego sponsora. Tym razem główna część konferencji została zorganizowana z całkowitym pominięciem ActiveJet oraz Adidasa. Sytuację starał się chyba ratować rzecznik klubu Michał Kocięba który, o zgrozo!, na koniec poprosił (!!!) dziennikarzy TV, aby nagrywali wywiady na tle ścianki i bannerów sponsorów. To doprawdy niebywałe, żeby organizator konferencji prosił dziennikarzy o to, gdzie nagrywać wywiady. Przecież to czysta groteska i całkowita amatorka. Dziennikarze niestety nie posłuchali, czym sam rzecznik pochwalił się na Twitterze:

2. Brak organizacji. Odniosłem wrażenie, że nie było żadnego planu tej konferencji, żadnego scenariusza. Ot, każdy wyjdzie, coś powie, coś zrobi i będzie fajnie. Nie było. Piłkarze powinni zostać posadzeni przy stole, razem z prezesem klubu i pierwszym trenerem. Zamiast wręczać im jakieś papiery, można było odegrać scenkę pt. „podpisanie nowego kontraktu” – byłaby to prawdziwa uczta dla fotoreporterów! Tymczasem postawiono piłkarzy w rzędzie, wręczono im po kartce papieru i koszulce, zgodnie ze schematem „rączka, goździk” i tyle.

3. Brak przygotowania. Prezes Leśnodorski przyszedł na konferencję całkowicie nieprzygotowany. Nie znał scenariusza wydarzenia, nie wiedział co ma powiedzieć, w efekcie wyszedł na kogoś, kto całkowicie olewa media. To nie jego wina – dzień przed konferencją powinien otrzymać scenariusz konferencji, ktoś powinien go poinstruować, żeby powiedział kilka zdań o tym że się cieszy, że celem jest walka o mistrzostwo Polski, o awans do Ligi Mistrzów, że zrobią wszystko aby wygrać. Banały, ale dla stacji TV to wystarczy, aby w wieczornym programie informacyjnym puścić „setkę”. Czy jakakolwiek część tej konferencji nadaje się do puszczenia w programie informacyjnym?

4. Dramatyczna organizacja sprawiła, że dziennikarze tak naprawdę nie mieli jak uczestniczyć w tej konferencji. Gdyby zawodników posadzono przy stole, razem z prezesem i trenerem (którego na konferencji nie było!), każdy z mikrofonem, można by urządzić prawidłową serię pytań i odpowiedzi. Tymczasem z powodu takiej a nie innej organizacji, piłkarze stanęli z koszulkami w ręku i nawet nie dano im szansy powiedzenia kilku słów. Dziennikarze czekali tylko na koniec oficjalnej części, aby móc porozmawiać z piłkarzami „na boku”. Nie tak to się robi, nie tak to powinno wyglądać. Konferencja jest po to, aby wszyscy piłkarze wypowiadali się oficjalnie, na tle sponsorów, odpowiednio się prezentując. Udzielanie wypowiedzi gdzieś w kącie sali nie leży w interesie klubu i jego sponsorów. To amatorka. Czy ktoś widział, aby Robin van Persie po konferencji w Manchesterze udzielał gdzieś dodatkowo wypowiedzi „na boku”?

5. Stroje zawodników. Od kilku lat piłkarze Legii mają klubowe garnitury, a na oficjalną konferencję każdy przychodzi ubrany odstrojony jak przysłowiowy stróż na Boże Ciało. Dla porównania, prezentacja Rafała Wolskiego w Fiorentinie:

Komentarz jest chyba zbędny?

6. Brak organizacji przestrzeni dla dziennikarzy. Fotoreporterzy ściśnięci w pierwszych rzędach, dziennikarze siedzący gdzieś z tyłu, ogólny chaos. Wyznaczenie odpowiednich stref i ułatwienie fotoreporterom pracy najwidoczniej organizatora przerosło.

Reasumując:
Pomysł z relacją na żywo w kanale YT był genialny. Brawo za tę inicjatywę! Ale w kontekście tego, jak ta konferencja wyglądała, chyba lepiej by się stało, gdyby poza zgomadzonymi przy Łazienkowskiej dziennikarzami nikt tej prowizorki nie oglądał.

Takiemu klubowi jak Legia Warszawa nie przystoi organizować wydarzeń medialnych na tak żenującym poziomie.

ps. Galeria z wydarzenia na oficjalnej stronie klubu. Całkiem, jakby było się czym chwalić…

RelatedPost